Czasem trzeba zrobić coś tylko dla siebie. O kobiecości, która wraca małymi krokami

Czasem trzeba zrobić coś tylko dla siebie. O kobiecości, która wraca małymi krokami

Gdzieś po drodze zgubiłaś siebie

W pewnym momencie życia wiele kobiet orientuje się, że wszystko kręci się wokół obowiązków.
Praca, dom, dzieci, terminy, lista „do zrobienia”.

Na początku to naturalne.
Potem — niezauważalne.
Aż w końcu przychodzi myśl:
„Kiedy ostatnio zrobiłam coś tylko dla siebie?”

Macierzyństwo, intensywna praca, odpowiedzialność za innych — potrafią sprawić, że kobieta zaczyna być dla siebie ostatnia. A przecież kobiecość nie znika. Ona tylko czeka, aż znów dasz jej przestrzeń.


Kobiecość nie musi oznaczać rewolucji

Powrót do siebie nie zawsze wymaga wielkich zmian.
Czasem zaczyna się od drobiazgów:

  • od spojrzenia w lustro bez pośpiechu,

  • od chwili ciszy,

  • od decyzji: „robię dziś coś dla siebie”.

Dla jednej kobiety będzie to lekcja makijażu na własny użytek — moment, w którym znów patrzy na swoją twarz z ciekawością, a nie tylko „funkcyjnie”.
Dla innej — kurs chodzenia na obcasach, który pozwala poczuć ciało na nowo.


Dlaczego obcasy mają taką moc?

Obcasy nie są o modzie.
Nie są o wyglądzie.
I na pewno nie są o tym, żeby komuś się podobać.

Obcasy zmuszają do uważności.
Do zwolnienia kroku.
Do poczucia ciała.

Nie da się w nich biec na autopilocie.
Trzeba stanąć prosto. Złapać równowagę. Oddychać.

I nagle okazuje się, że to nie chodzi o buty, tylko o:

  • postawę,

  • sposób poruszania się,

  • obecność w sobie.

Wiele kobiet po kursach mówi jedno:
„Pierwszy raz od dawna poczułam się znów sobą”.


Kurs chodzenia na obcasach jako moment dla Ciebie

Moje zajęcia nie są o „idealnym chodzie”.
Nie są o byciu kimś innym.

Są o tym, żeby:

  • odzyskać pewność siebie w ruchu,

  • przestać się chować,

  • poczuć się kobieco.

Przychodzą kobiety po trzydziestce, czterdziestce, pięćdziesiątce.
Mamy, kobiety po przerwie zawodowej, kobiety, które „wszystko mają”, ale czują, że czegoś im brakuje.

I to coś często wraca… w bardzo prosty sposób.


Makijaż, obcasy i energia, która zostaje na długo

Lekcja makijażu czy kurs chodzenia na obcasach to nie są jednorazowe „atrakcje”.
To umiejętności i doświadczenia, które zostają z Tobą.

  • w sposobie, w jaki stajesz,

  • w tym, jak wchodzisz do pomieszczenia,

  • w tym, jak patrzysz na siebie.

To inwestycja w siebie — nie po to, żeby się zmieniać, ale żeby wrócić.


Jeśli czujesz, że to o Tobie…

Jeśli:

  • masz wrażenie, że zapomniałaś, jak to jest być kobietą,

  • chcesz znów poczuć swoją energię,

  • szukasz czegoś tylko dla siebie,

  • chcesz zrobić pierwszy krok — dosłownie i symbolicznie,

to kurs chodzenia na obcasach może być dokładnie tym momentem, którego teraz potrzebujesz.

Nie musisz mieć odwagi.
Nie musisz „umieć chodzić”.
Wystarczy, że chcesz.


FAQ – Kobiecość, kursy i powrót do siebie

Czy kurs chodzenia na obcasach jest tylko dla kobiet, które już umieją chodzić w szpilkach?

Nie. Na zajęciach pracuję również z kobietami początkującymi, które nigdy nie czuły się pewnie w obcasach.

Czy takie zajęcia naprawdę pomagają odzyskać pewność siebie?

Jeśli chodzi o postawę- tak. Praca z ciałem, postawą i ruchem bardzo często wpływa na samoocenę i sposób, w jaki kobieta postrzega siebie.

Czy kurs makijażu i chodzenia na obcasach można połączyć?

Tak. W ofercie dostępne są również kursy łączone — makijaż i obcasy jako kompleksowy czas tylko dla Ciebie.

Czy muszę mieć konkretny wiek lub sylwetkę?

Nie. Kobiecość nie ma metryki ani jednego wzorca. Kursy są dla kobiet w każdym wieku i na każdym etapie życia.

Czy taki kurs to dobry pomysł na prezent dla kobiety?

Zdecydowanie tak. Wiele kobiet trafia na zajęcia właśnie dzięki voucherom i traktuje je jako wyjątkowy moment dla siebie.

Powrót do bloga