Przez lata utarło się przekonanie, że obcasy muszą boleć. Że to „cena” za elegancję. Tymczasem ból nie zawsze wynika z samej wysokości obcasa. Najczęściej jego przyczyną jest nieprawidłowy chód, nadmierne napięcie i brak stabilizacji.
Ciało wysyła sygnały ostrzegawcze – ból, pieczenie, zmęczenie – a my uczymy się je ignorować, zamiast zrozumieć.
Jednym z najbardziej szkodliwych mitów jest hasło: „trzeba się przyzwyczaić”. Ciało nie powinno boleć. Jeśli boli, oznacza to, że pracuje w sposób nieefektywny.
Innym mitem jest przekonanie, że drogie buty automatycznie rozwiązują problem. Nawet najlepsze obuwie nie pomoże, jeśli ciało porusza się nieprawidłowo.
Kluczowe jest tempo, elastyczność kolan, praca stóp i prawidłowa postawa. Gdy ciało jest rozluźnione, a krok świadomy, nacisk rozkłada się równomiernie, a ból przestaje się pojawiać.
Właśnie tego uczymy się podczas kursów – jak chodzić tak, by obcasy przestały być problemem, a stały się narzędziem stylu.
Nie. Ból to sygnał błędnej techniki lub nadmiernego napięcia.
Tak, ponieważ uczy prawidłowego rozkładu ciężaru i pracy ciała.
Ma, ale znacznie mniejsze niż technika chodzenia.