W pewnym momencie życia wiele kobiet orientuje się, że wszystko kręci się wokół obowiązków.
Praca, dom, dzieci, terminy, lista „do zrobienia”.
Na początku to naturalne.
Potem — niezauważalne.
Aż w końcu przychodzi myśl:
„Kiedy ostatnio zrobiłam coś tylko dla siebie?”
Macierzyństwo, intensywna praca, odpowiedzialność za innych — potrafią sprawić, że kobieta zaczyna być dla siebie ostatnia. A przecież kobiecość nie znika. Ona tylko czeka, aż znów dasz jej przestrzeń.
Powrót do siebie nie zawsze wymaga wielkich zmian.
Czasem zaczyna się od drobiazgów:
od spojrzenia w lustro bez pośpiechu,
od chwili ciszy,
od decyzji: „robię dziś coś dla siebie”.
Dla jednej kobiety będzie to lekcja makijażu na własny użytek — moment, w którym znów patrzy na swoją twarz z ciekawością, a nie tylko „funkcyjnie”.
Dla innej — kurs chodzenia na obcasach, który pozwala poczuć ciało na nowo.
Obcasy nie są o modzie.
Nie są o wyglądzie.
I na pewno nie są o tym, żeby komuś się podobać.
Obcasy zmuszają do uważności.
Do zwolnienia kroku.
Do poczucia ciała.
Nie da się w nich biec na autopilocie.
Trzeba stanąć prosto. Złapać równowagę. Oddychać.
I nagle okazuje się, że to nie chodzi o buty, tylko o:
postawę,
sposób poruszania się,
obecność w sobie.
Wiele kobiet po kursach mówi jedno:
„Pierwszy raz od dawna poczułam się znów sobą”.
Moje zajęcia nie są o „idealnym chodzie”.
Nie są o byciu kimś innym.
Są o tym, żeby:
odzyskać pewność siebie w ruchu,
przestać się chować,
poczuć się kobieco.
Przychodzą kobiety po trzydziestce, czterdziestce, pięćdziesiątce.
Mamy, kobiety po przerwie zawodowej, kobiety, które „wszystko mają”, ale czują, że czegoś im brakuje.
I to coś często wraca… w bardzo prosty sposób.
Lekcja makijażu czy kurs chodzenia na obcasach to nie są jednorazowe „atrakcje”.
To umiejętności i doświadczenia, które zostają z Tobą.
w sposobie, w jaki stajesz,
w tym, jak wchodzisz do pomieszczenia,
w tym, jak patrzysz na siebie.
To inwestycja w siebie — nie po to, żeby się zmieniać, ale żeby wrócić.
Jeśli:
masz wrażenie, że zapomniałaś, jak to jest być kobietą,
chcesz znów poczuć swoją energię,
szukasz czegoś tylko dla siebie,
chcesz zrobić pierwszy krok — dosłownie i symbolicznie,
to kurs chodzenia na obcasach może być dokładnie tym momentem, którego teraz potrzebujesz.
Nie musisz mieć odwagi.
Nie musisz „umieć chodzić”.
Wystarczy, że chcesz.
Nie. Na zajęciach pracuję również z kobietami początkującymi, które nigdy nie czuły się pewnie w obcasach.
Jeśli chodzi o postawę- tak. Praca z ciałem, postawą i ruchem bardzo często wpływa na samoocenę i sposób, w jaki kobieta postrzega siebie.
Tak. W ofercie dostępne są również kursy łączone — makijaż i obcasy jako kompleksowy czas tylko dla Ciebie.
Nie. Kobiecość nie ma metryki ani jednego wzorca. Kursy są dla kobiet w każdym wieku i na każdym etapie życia.
Zdecydowanie tak. Wiele kobiet trafia na zajęcia właśnie dzięki voucherom i traktuje je jako wyjątkowy moment dla siebie.